Przyjaciele na zawsze

Dwa tygodnie temu byłam gościem na ślubie i weselu przyjaciół ze studiów Filipa i Wioletty. Para Młoda zna się od wielu, wielu lat i równie długo są parą. Miło jest patrzeć na przyjaciół, którzy darzą się tak mocnym i szczerym uczuciem.

Filip jest z zamiłowania muzykiem dlatego też wiedział jak zadbać o odpowiednią i niezwykłą oprawę muzyczną wesela. Jako, że ma on wielu zaprzyjaźnionych muzyków, sprawili mu oni niespodziankę muzyczną niczym z filmu „To właśnie miłość”. Po złożeniu przez Nowożeńców przysięgi małżeńskiej orkiestra weselna złożona z przyjaciół Filipa wykonała utwór „All you need is love” The Beatles. Trzeba było widzieć łzy wzruszenia w oczach Pary Młodej, aby wiedzieć ile to dla nich znaczyło. Po zaślubinach w kościele wszyscy zgromadzeni udali się do restauracji, gdzie zaplanowano zabawę weselną. Wielcy melomani, jakimi są Wiola i Filip, zadbali o wspaniałą muzykę. Pierwsze godziny wesela uświetniała kapela muzyczna wykonująca największe przeboje zarówno artystów polskich jak i zagranicznych. Zespół zaskoczył wszystkich pięknymi aranżacjami utworów, a goście w każdym wieku chętnie tańczyli na parkiecie. Para Młoda swój pierwszy taniec wykonała w takt walca angielskiego. Widać było, że Młodzi zasięgali lekcji tańca.

Gdy zegar wybił godzinę dwunastą przyszedł czas na tradycyjne oczepiny, po których muzyczną pałeczkę przejął Dj weselny.